Ta sama praca nad relacjami i komunikacją, którą prowadzę w Laboratorium Relacji — tylko we dwoje, we własnym tempie i bez z góry ustalonej liczby spotkań.
Nie uczę maskowania. Celem nie jest wtopienie się w normę ani ukrycie tego, kim jesteś — a swobodniejsze bycie sobą wśród ludzi. Umiejętności są narzędziem, nie maską.
Kiedy warto pomyśleć o tej formie
Nie musisz rozpoznać się we wszystkich. Wystarczy, że jedno z tych zdań brzmi znajomo.
Sama myśl o grupie jest na razie za trudna. Nie dlatego, że nie chcesz — tylko dlatego, że to za dużo naraz. Zaczynamy więc od miejsca, w którym jest lżej.
Terminy grupy nie pasują. Roczny cykl ma stały rytm. Dojazdy, inne zajęcia, praca zmianowa rodzica — to realne przeszkody, nie wymówki.
Nie ma miejsca w cyklu. Grupy są do sześciu osób i startują we wrześniu. Jeśli trafiłeś w połowie roku — nie musisz czekać do kolejnego września.
Jedna sytuacja wraca uparcie. Ta sama rozmowa, ten sam konflikt, to samo unikanie. Zaczynamy od niej i dopiero potem patrzymy szerzej.
Jesteś już w TUS i potrzebujesz więcej. W pakietach Otwarte Wody i Widnokrąg dwa takie spotkania miesięcznie masz wliczone w cenę.
Chcesz sprawdzić, zanim wejdziesz w rok. Kilka spotkań indywidualnych to uczciwy sposób, żeby zobaczyć, czy ta praca ma dla Ciebie sens — bez zobowiązania na dziesięć miesięcy.
Czym to jest
Zwykle w tym miejscu pisze się, że nauczysz się pewności siebie, asertywności, budowania relacji i wychodzenia ze strefy komfortu.
Ćwiczymy konkretne sytuacje. Jak zacząć rozmowę, gdy wszyscy już się znają. Jak odmówić i nie stracić kontaktu. Jak wyjść z konfliktu bez wygrywania i bez uciekania. Pracujemy na tym, co wydarzyło się w minionym tygodniu, i przygotowujemy to, co dopiero nadejdzie.
Nie scenariusz z podręcznika. Zaczynamy od tego, co faktycznie się wydarzyło — i dlatego to, co wyćwiczymy, pasuje do Twojego życia, a nie do przykładu z książki.
W grupie rytm wyznacza sześć osób. Tutaj jedno trudne zagadnienie może zająć trzy spotkania, a inne załatwiamy w kwadrans. Nikt nie czeka i nikt nie zostaje w tyle.
Część rzeczy trudno przećwiczyć przy rówieśnikach — zwłaszcza na początku. Tu nie ma publiczności, więc próg wejścia jest niższy. To bywa jedyny powód, dla którego ktoś w ogóle zaczyna.
To nie forma docelowa, tylko most. Umiejętność wyćwiczona ze mną i tak musi sprawdzić się wśród ludzi — dlatego w pewnym momencie zaproponuję grupę. Nie od razu i nie na siłę.
Rytm pracy
Nie sprzedaję cyklu na sztuki. Spotykamy się tak długo i tak często, jak to ma sens — a to ustalamy razem na pierwszym spotkaniu i weryfikujemy po drodze.
Najczęściej co tydzień na początku, potem co dwa tygodnie. Gdy dzieje się coś trudnego — częściej. Gdy rzeczy się układają — rzadziej, aż do spotkań kontrolnych raz na miesiąc.
Nie kupujesz pakietu czterech ani dziesięciu spotkań. Płacisz za to, co się odbyło, i w każdej chwili możesz powiedzieć „na razie wystarczy". Nie ma abonamentu ani okresu wypowiedzenia.
Mniej więcej raz na kilka spotkań zatrzymujemy się i sprawdzamy: co się zmieniło, co dalej, czy ta forma nadal jest właściwa. To moment, w którym uczciwie mówię także wtedy, gdy uważam, że pora skończyć albo przejść do grupy.
Dlaczego nie sprzedaję pakietu. Bo nie wiem z góry, ile spotkań będzie potrzebnych, a udawanie, że wiem, byłoby sprzedażą, nie diagnozą. U jednej osoby wystarczą trzy spotkania i jedna dobrze przećwiczona rozmowa. U innej pracujemy pół roku, bo trudność jest głębsza i wymaga czasu. Otwarta formuła oznacza, że nie płacisz za spotkania, które okażą się niepotrzebne — i że nie kończymy w połowie drogi tylko dlatego, że pakiet się wyczerpał.
Przebieg
80 minut ma stały szkielet, ale proporcje zmieniają się w zależności od tego, z czym przychodzisz.
Zaczynamy od minionego tygodnia i od zadania, z którym wyszedłeś. Co poszło, co nie poszło, gdzie się zacięło. To nie sprawozdanie — to materiał, na którym pracujemy przez resztę spotkania.
Co dokładnie padło, co pomyślałeś, co zrobiłeś, jak to odebrała druga strona. Bardzo często okazuje się, że problem nie leży tam, gdzie się wydawało — i to samo w sobie bywa najważniejszym momentem spotkania.
Odgrywamy scenę — czasem wprost, czasem przez postać, jak w RPG. Powtarzamy z różnymi wariantami, żeby zobaczyć, co się zmienia. Możesz próbować rozwiązań, na które nie odważyłbyś się na żywo, bo tutaj koszt błędu wynosi zero.
Wychodzisz z jedną konkretną rzeczą do zrobienia przed następnym razem. Małą i wykonalną, nie ambitną. Relacji nie da się wyćwiczyć w gabinecie — gabinet służy do przygotowania.
Kierunek
Mówię to od początku, żeby nie było niespodzianki w trzecim miesiącu. Praca indywidualna jest pełnowartościowa, ale w relacjach ma sufit — i ten sufit nazywa się „brak innych ludzi".
Wtedy, gdy widzę trzy rzeczy naraz: umiejętności są już wyćwiczone na tyle, że działają poza gabinetem; opór przed grupą zmalał z „nie ma mowy" do „no dobrze, spróbuję"; a to, co zostało do przepracowania, wymaga już realnych ludzi, nie odgrywanych scen. Zwykle dzieje się to po kilku miesiącach, ale bywa szybciej i bywa dużo wolniej.
Nie musisz się zgodzić. Jeśli powiesz „zostajemy przy indywidualnych" — zostajemy i pracujemy dalej. To rekomendacja, nie warunek dalszej współpracy.
Jeśli kiedyś przejdziesz do grupy — czeka Cię jeszcze jeden krok, badanie potrzeb 360°, bo do rocznego cyklu wchodzi się z pełnym obrazem. Nie zaczynasz jednak od zera: grupa dostaje kogoś, kto ma już przećwiczone podstawy i wie, po co przychodzi.
Efekty
Nie po tym, że zrobiło się miło na spotkaniu. Po tym, co zmienia się poza nim.
Uczciwie: to nie dzieje się po jednym spotkaniu i nie u wszystkich w tym samym tempie. Warunkiem jest robienie zadań między spotkaniami — bez nich efekt zostaje w gabinecie.
Cena
250 zł / spotkanie do 80 min
Płacisz za pojedyncze spotkania, które faktycznie się odbyły. Bez pakietu, bez abonamentu, bez deklarowania z góry, ile ich będzie.
100 zł / jednorazowo, do 60 minut
To jedyny warunek startu. Nie musisz robić badania potrzeb 360° — ono jest potrzebne przy TUS i przy pracy nad szerszym obrazem funkcjonowania, a nie do tego, żeby przećwiczyć konkretną sytuację.
W pakiecie Otwarte Wody (900 zł / mies.) i Widnokrąg (1 050 zł / mies.) masz dwa spotkania coachingu relacji miesięcznie w cenie. Kupowane osobno kosztowałyby 500 zł — w pakiecie mieszczą się w różnicy 300 zł względem wariantu podstawowego.
Jak zacząć
Odpowiadam w ciągu 24 godzin. W dziesięć minut sprawdzamy wstępnie, czy to właściwe miejsce — i czy nie potrzebujesz raczej kogoś innego.
Godzina rozmowy. Opowiadasz, co się dzieje; ja mówię wprost, czy to właściwa forma i co proponuję dalej. Jeśli uznam, że potrzebujesz kogoś innego — powiem to na tym spotkaniu.
Umawiamy pierwsze spotkanie i częstotliwość na najbliższy czas. Bez deklaracji, ile spotkań będzie łącznie — to sprawdzamy po drodze.
Rezerwacja Sesji 0 odbywa się online, płatność przez Stripe. Zarezerwuj termin →
Najczęstsze pytania
Zacznijmy od Sesji 0 — godzinnej rozmowy za 100 zł, po której oboje będziemy wiedzieć, czy to właściwa forma i jak często się spotykać.
Umów Sesję 0 — 100 zł → kontakt@centrumopowiesci.edu.pl · +48 455 505 630 · Gdynia, Trójmiasto i online